|
Śladem innej Pierwszej Damy  fot. Inhabitat.com Ostatni raz ogród w Białym Domu prowadziła za czasów II Wojny Światowej Eleonora Roosvelt. Victory Garden był przykładem dla wszystkich Amerykanów, jak mają hodować warzywa i owoce.
Michelle Obama poszła w jej ślady i założyła na powierzchni 1 100 stóp kwadratowych (to około 102 m2) ogród warzywny. W planach ma edukację najmłodszych na temat lokalnie hodowanego pożywienia, inspirowanie ich do jedzenia zdrowej żywności zamiast fast foodów i zachęcanie ich rodzin i całych społeczności do pójścia w ich ślady.
Dwa ule i żadnych buraków W warzywniku rośnie 55 różnych odmian warzyw i owoców, wybranych przez zespół kucharzy z Białego Domu. Koszt nasion wyniósł tylko $200. Na talerzach Państwa Obama oraz gości oficjalnych wizyt znajdą się pomidory, kolendra, miechunka, różne odmiany sałaty, szpinak, kapusta włoska, rukola, jagody, zioła, w tym anyż i bazylia (nie będzie żadnych buraków ponieważ prezydent Obama nie przepada za nimi). W ogrodzie znalazło się miejsce na dwa ule.
 fot. Inhabitat.com Kucharze z Białego Domu wykorzystują warzywa sezonowe do przyrządzania posiłków. „Jesteśmy podekscytowani tym, że Rodzina Prezydencka tak mocno angażuje się w promowanie hodowania lokalnej i organicznej żywności" - mówią. Michelle zachęca do zakładania prywatnych warzywników, nawet tych, którzy nie są posiadaczami dużych powierzchni. By założyć prywaty ogródek wystarczy wykorzystać balkon, parapet lub ścianę. Dla tych, którzy nie mają w ogóle przestrzeni, kupowanie swojskiej i organicznej żywności staje się coraz łatwiejsze - lokalne sklepiki z organiczną żywnością wyrastają jak grzyby po deszczu.
Zobacz więcej w artykule Bridgette Meinhold, Michelle Obama To Plant a White House Edible Garden. |